[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Anwil lepszy od Stali 83:82. Sąsiedzki pojedynek na jeden punkt

[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Anwil lepszy od Stali 83:82. Sąsiedzki pojedynek na jeden punkt

Zwycięstwo nad sąsiadem z tabeli daje włocławianom cenny argument w rywalizacji zespołów z dorobkiem sześciu punktów – dziesiątego Anwilu i jedenastej Stali. W piątkowym meczu 5. kolejki PGE Basket Ligi Anwil Włocławek wygrał u siebie z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski 83:82, choć jeszcze w czwartej kwarcie miał dziesięć punktów przewagi.

Takie spotkania mają znaczenie nie tylko dla bieżącego dorobku. Przy niewielkich różnicach w tabeli bezpośredni pojedynek jest okazją, by pokazać wyższość nad rywalem znajdującym się tuż obok. Gospodarze tę okazję wykorzystali, ale kibice we Włocławku znów musieli wytrzymać emocje do ostatniej akcji. To był już piąty kolejny mecz Anwilu zakończony różnicą jednego punktu. O spokojnym wieczorze ponownie nie było mowy.

Ostrowianie przyjechali z niedawnym doświadczeniem wyjazdowego zwycięstwa w niewielkiej różnicy punktowej. Jeszcze 19 października pokonali Czarnych Słupsk 87:84, a po trzech występach mieli bilans 2–1. Jaylin Hunter zdobył wtedy 19 punktów i dołożył siedem asyst. Włocławianie mierzyli się więc z zespołem, który w ostatnich tygodniach potrafił rozstrzygnąć na swoją korzyść wymagający mecz poza własną halą.

Pięć punktów zapasu i wielka kwarta Hinesa

Piątkowe spotkanie, rozpoczęte o godzinie 19:15, od pierwszej kwarty dawało gospodarzom niewielki zapas. Anwil wygrał tę część 25:22. Trzy punkty różnicy nie pozwalały jednak na oddech – Stal pozostawała blisko, a wynik otwarcia zapowiadał wieczór, w którym każda słabsza seria mogła sporo kosztować.

Druga kwarta także należała do włocławian, tym razem 19:17. Gospodarze dołożyli zatem dwa punkty do przewagi i po dwudziestu minutach prowadzili 44:39. Nie był to dystans, który ustawiał dalszą grę, ale Anwil miał za sobą dwie wygrane odsłony. Z perspektywy trybun można było liczyć na dalsze powiększanie różnicy, choć ostrowianie nie pozwalali gospodarzom zbudować bezpiecznego zapasu.

W trzeciej kwarcie ciężar zdobywania punktów dla miejscowych wziął na siebie Samuel Hines. Zdobył w niej aż 14 punktów, w tym dziewięć z rzędu. Był jednym z głównych bohaterów Anwilu, a jego dorobek stanowił znaczną część 22 punktów zespołu w tej odsłonie.

Nawet tak mocny fragment jednego zawodnika nie wystarczył jednak do wygrania kwarty. Stal odpowiedziała 25 punktami i zmniejszyła stratę z pięciu do dwóch. Po trzydziestu minutach tablica pokazywała 66:64. Hines dawał gospodarzom bardzo potrzebne punkty, lecz w rozrachunku całej kwarty to goście poprawili swoje położenie. Przed ostatnią odsłoną wszystko pozostawało otwarte.

Więcej aktualności z Włocławka znajdziesz na stronie głównej mojwloclawek.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na mojwloclawek.pl/wydarzenie.

Od 76:66 do nerwów przy rzutach wolnych

Czwarta kwarta przyniosła moment, w którym włocławianie mogli poczuć się znacznie pewniej. W 34. minucie prowadzili już 76:66. W porównaniu ze stanem po trzech kwartach powiększyli przewagę o osiem punktów i mieli najlepszy punkt wyjścia do spokojnego zamknięcia spotkania.

Ten komfort szybko jednak stopniał. Od stanu 76:66 do wyniku 79:78 Stal zdobyła 12 punktów, a Anwil tylko trzy. Na minutę przed końcem z dziesięciopunktowego zapasu został więc jeden punkt. Goście wrócili do gry o zwycięstwo, a gospodarze znów znaleźli się w sytuacji, w której pojedyncza akcja mogła zmienić rozstrzygnięcie.

O wyniku przesądzały rzuty wolne i zachowanie w ostatnich posiadaniach. W finałowej akcji włocławianie sprytnie uniknęli faulu i utrzymali minimalną przewagę. Stal wygrała czwartą kwartę 18:17, ale cały mecz zakończył się wynikiem 83:82 dla Anwilu.

Statystyki dobrze pokazują, jak niewiele dzieliło oba zespoły. Ostrowianie mieli więcej zbiórek – 32 przy 29 gospodarzy – oraz asyst, 20 przy 18. Włocławianie rzadziej natomiast tracili piłkę: zanotowali dziewięć strat, podczas gdy rywale trzynaście. Przy jednym punkcie różnicy takie szczegóły nabierają szczególnego znaczenia.

Anwil dołożył też kolejne zwycięstwo w bezpośredniej rywalizacji. W poprzednich pięciu spotkaniach wygrywał trzykrotnie, w tym 6 kwietnia u siebie 90:81. Tym razem margines był znacznie mniejszy. Dla miejscowych kibiców najważniejsze pozostaje jednak to, że sąsiedzki pojedynek w tabeli zakończył się po włocławskiej myśli.

Anwil WłocławekStatystykaTasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
83Punkty82
S. T. Hines (23)Najlepiej punktującyT. Jones (21)
29Zbiórki32
Freeman Lennard (8)Top zbiórkiBobrov Vyacheslav (9)
18Asysty20
Lecomte Emmanuel (5)Top asystyBobrov Vyacheslav (6)
9Straty13
483PT %36
Wojcik Szymon (3)Top 3PTGolebiowski Daniel (3)
6Punkty w tabeli6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły