[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Legia Warszawa 73:72 Anwil Włocławek w trzeciej kolejce

[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Legia Warszawa 73:72 Anwil Włocławek w trzeciej kolejce

Czwarte miejsce Anwilu Włocławek i dwunasta pozycja Legii Warszawa nadawały temu spotkaniu wyraźny kontekst tabeli. Wyżej notowani goście wrócili jednak ze stolicy bez zwycięstwa: w trzeciej kolejce PGE Basket Ligi Legia wygrała 73:72, odnosząc drugą wygraną w sezonie.

Dla włocławskich kibiców to szczególnie trudny wynik, bo Anwil był o krok od odrobienia strat. W zestawieniu przy obu zespołach widniały odpowiednio cztery i trzy punkty, więc piątkowy mecz miał znaczenie także dla układu sił w lidze. Warszawianie wykorzystali okazję do pokonania drużyny stojącej wyżej, a goście mogli żałować, że ich najlepsza punktowo kwarta nie wystarczyła do odwrócenia rezultatu.

Dziewięć punktów straty po dwóch kwartach

Legia zaczęła lepiej. Pierwszą kwartę gospodarze wygrali 19:14 i przez znaczną część spotkania utrzymywali prowadzenie, zwykle mieszczące się w przedziale od pięciu do dziesięciu punktów. Anwil pozostawał blisko, ale początek drugiej odsłony nie przyniósł zmiany obrazu widocznego na tablicy: to warszawianie nadal mieli przewagę do obrony.

Druga kwarta była bardziej obfita w punkty, lecz również padła łupem Legii – 27:23. Łącznie dawało to gospodarzom prowadzenie 46:37. Z perspektywy Anwilu dziewięć punktów straty nie zamykało meczu, ale wymagało wyraźnie lepszej gry w dalszej części. Tym bardziej że warszawski zespół miał tego wieczoru zawodników, którzy potrafili regularnie dokładać punkty: Alex Daniels IV zdobył ich 22, a Zach Freemantle zakończył występ z 16 punktami i 12 zbiórkami.

Ten mecz miał też szersze tło dla obu klubów. Podczas wrześniowej prezentacji Legii trener Heiko Rannula i kapitan Michał Kolenda mówili o powtórzeniu sukcesów z dwóch poprzednich lat; wśród celów zespołu były obrona mistrzostwa Polski i gra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Z kolei Anwil 22 września pozyskał Deona Edwina w reakcji na kontuzje Jacka Forresta i Josiaha Stronga. Te okoliczności nie zmieniają wyniku piątkowego starcia, ale pokazują, z jakimi sprawami oba zespoły wchodziły w sezon.

Anwil zbliżył się na jeden punkt

Trzecia kwarta przyniosła mniej punktów i niewielką poprawę sytuacji gości. Włocławianie wygrali ją 12:11, zmniejszając stratę z dziewięciu do ośmiu punktów. Przed ostatnią odsłoną Legia prowadziła 57:49. To wciąż była solidna zaliczka gospodarzy, choć Anwil pokazał, że nie pozwolił im jej powiększyć.

Najmocniejsza odpowiedź przyszła w czwartej kwarcie. Goście zdobyli w niej 23 punkty przy 16 warszawian i w ostatnich fragmentach meczu zmniejszyli różnicę do jednego. Włocławianie wygrali więc drugą część spotkania 35:27, lecz cała pogoń zatrzymała się tuż przed zmianą prowadzenia. Tablica po ostatniej syrenie pokazała 73:72 dla Legii.

Statystyki dobrze oddają, jak mały był margines między zespołami, choć nie wszystkie wskazują na zwycięzców. Anwil miał wyższą skuteczność rzutów – 47 procent wobec 39 procent Legii. Gospodarze zebrali jednak o jedną piłkę więcej, 38 do 37, zanotowali 12 asyst przy 10 gości i popełnili mniej strat, 11 przy 14 Anwilu. Przy różnicy jednego punktu każda z tych liczb nabiera znaczenia.

Dla włocławian to również kolejny nieudany mecz z Legią. Warszawianie wygrali pięć ostatnich bezpośrednich spotkań, w tym marcowe starcie we Włocławku 91:83. W piątek Anwil był najbliżej przerwania tej serii, gdy ścigał gospodarzy w czwartej kwarcie. Z Warszawy wraca jednak z porażką, mimo że do wyrównania zabrakło mu tylko jednego punktu.

Legia WarszawaStatystykaAnwil Włocławek
73Punkty72
D. Arguster (22)Najlepiej punktującyS. T. Hines (18)
38Zbiórki37
Z. Freemantle (12)Top zbiórkiVanwijn Hans (9)
12Asysty10
D. Arguster (4)Top asystyLecomte Emmanuel (4)
11Straty14
313PT %29
D. Arguster (3)Top 3PTWojcik Szymon (3)
3Punkty w tabeli4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły