Awionetka stanęła w ogniu pod Włocławkiem - to był test na czas

Awionetka stanęła w ogniu pod Włocławkiem - to był test na czas

FOT. KMP we Włocławku

Na lotnisku pod Włocławkiem rozegrał się scenariusz pożaru stojącej awionetki, a na miejsce ruszyły służby ratownicze i policjanci. To nie był prawdziwy alarm, tylko ćwiczenia przygotowane przez Aeroklub Włocławski razem z mundurowymi, którzy sprawdzali, czy powiadamianie i współpraca zadziałają bez zwłoki.

We wtorek przed południem dyżurny włocławskich mundurowych dostał zgłoszenie o pożarze maszyny stojącej na lotnisku. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratownicze, w tym policjantów. Po zabezpieczeniu terenu do działania weszli strażacy, którzy ugasili ogień. Policjanci pilnowali strefy działań i pomagali w szybkim dojeździe służb na miejsce zdarzenia.

Cały epizod był częścią wspólnych ćwiczeń, w których obok pracowników Aeroklubu Włocławskiego uczestniczyły służby ratownicze i mundurowe. Celem było doskonalenie zabezpieczenia miejsca zdarzenia oraz sprawdzenie, jak sprawnie działają procedury współpracy między wszystkimi stronami. Właśnie takie próby pokazują, czy w prawdziwym alarmie każdy ruszy dokładnie wtedy, kiedy trzeba - i to często decyduje o wszystkim.

na podstawie: Policja Włocławek.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP we Włocławku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.