[KOSZYKÓWKA] Anwil wywozi ważne zwycięstwo ze Słupska w Orlen Basket Lidze – 68:57 i cenny krok w stronę play in

3 min czytania
[KOSZYKÓWKA] Anwil wywozi ważne zwycięstwo ze Słupska w Orlen Basket Lidze – 68:57 i cenny krok w stronę play in

W sobotę o 14:00 Anwil Włocławek, grając na wyjeździe, pokonał Energę Czarnych Słupsk 68:57 w 24. kolejce Orlen Basket Ligi. Dla włocławian to ważne punkty w tabeli, bo wciąż trzymają się w grze o czołową ósemkę, a dla słupszczan to już 16. porażka w sezonie i coraz mniej miejsca na spokojną końcówkę rundy.

Pierwsza połowa bez błysku, ale z przewagą gości

To nie było widowisko, które na długo zostanie w pamięci kibiców. Mecz od początku miał bardziej szarpany niż płynny rytm, a obie drużyny długo szukały regularności w ataku. Anwil rozpoczął od lekkiego prowadzenia po pierwszej kwarcie 19:16 i choć gospodarze odpowiedzieli w drugiej części pierwszej połowy, to włocławianie nie dali się zepchnąć na dalszy plan. Do przerwy było 32:29 dla gości, czyli dokładnie w takim układzie, w jakim spotkanie wciąż pozostawało otwarte.

Czarni liczyli na przełom i sygnał, że jeszcze można poderwać się do walki o play in, ale zamiast nowej energii widać było przede wszystkim ten sam problem, który ciągnie zespół od dłuższego czasu – brak skuteczności i zbyt wiele prostych strat. Gospodarze popełnili ich aż 19, a przy takiej liczbie błędów trudno myśleć o rytmie ofensywnym. Do tego doszedł bardzo słaby wieczór zza łuku, bo słupszczanie trafili tylko 5 z 25 rzutów za trzy punkty.

Anwil też nie grał porywająco, ale był po prostu odrobinę bardziej uporządkowany i skuteczny. Właśnie ta odrobina zrobiła różnicę – przy wyrównanych zbiórkach, 35 do 34 dla gospodarzy, oraz niewielkiej przewadze w asystach 12 do 9, decydowało to, kto lepiej wykorzystuje swoje posiadania. Włocławianie po prostu rzadziej oddawali piłkę za darmo, bo zanotowali 12 strat przy 19 Czarnych.

Trzecią kwartą Anwil przejął mecz

Najważniejszy fragment przyszedł po zmianie stron. Trzecia kwarta była momentem, w którym Anwil wyraźnie przyspieszył i zaczął konsekwentnie odjeżdżać rywalowi. Wynik 22:14 w tej części spotkania mówi sam za siebie – goście przejęli kontrolę, podkręcili tempo i wreszcie złapali serię, która ustawiła końcówkę. Po 30 minutach było już 54:43 i w praktyce mecz zaczął się rozjeżdżać.

W ostatniej kwarcie Czarni jeszcze próbowali złapać kontakt, ale Anwil nie pozwolił, by zrobiło się naprawdę gorąco. Goście kontrolowali wynik, nie dopuszczając do większego pościgu, a końcowe 14:13 tylko potwierdziło, że włocławianie mieli spotkanie pod kontrolą już od mocnego wejścia w trzecią odsłonę. To nie był koncert, ale w takiej walce o ligowy byt liczą się przede wszystkim punkty, a tych Anwil zabiera ze Słupska bardzo ważne dwa.

Na tle słabego występu całej drużyny po stronie Czarnych najbardziej pozytywnie wyglądał Aigars Šķēle, który próbował ciągnąć grę, ale wsparcie z ławki i od pozostałych liderów było zdecydowanie zbyt małe. Wilczek, Lambrecht, Penn i Parzeński nie potrafili dać ofensywie impulsu, a ich dorobek w ofensywie był symboliczny. Przy takim rozkładzie akcentów gospodarze nie mieli czym odpowiedzieć na lepiej poukładany Anwil.

Dla włocławian to zwycięstwo ma konkretny ciężar tabelowy. Zespół z 10. miejsca i dorobkiem 36 punktów wciąż trzyma się w grze o play in, a wyjazdowe 68:57 ze Słupska może okazać się jednym z tych wyników, które pod koniec sezonu ważą więcej niż zwykłe dwa punkty. Czarni pozostają na 12. pozycji z 32 punktami i po takim meczu muszą patrzeć nie tylko na tabelę, ale też na własną skuteczność, bo bez poprawy w ataku trudno będzie myśleć o czymś więcej niż o domykaniu sezonu.

Energa Czarni SłupskStatystykaAnwil Włocławek
57Punkty68
Tomczak Szymon (14)Najlepiej punktującyBuchanan Shaq (11)
35Zbiórki34
Tomczak Szymon (8)Top zbiórkiVucic Mate (12)
12Asysty9
Duffy Jorden (8)Top asystyFridriksson Elvar (4)
19Straty12
203PT %29
Duffy Jorden (2)Top 3PTBuchanan Shaq (3)
32Punkty w tabeli36
LLWWLFormaWLLLL

Autor: redakcja sportowa mojwloclawek.pl