204 kierowców wpadło w jeden dzień. Włocławska policja nie odpuszcza

204 kierowców wpadło w jeden dzień. Włocławska policja nie odpuszcza

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku w piątek zatrzymali do kontroli 236 pojazdów. W 204 przypadkach kierowcy jechali za szybko. To zdecydowana większość - zaledwie 32 osoby zachowały się zgodnie z przepisami.

Akcja „Prędkość – STOP brawurowej jeździe" to wojewódzkie działanie, które we Włocławku przeprowadzono 29 maja. Mundurowi rozstawili się na ulicach miasta i drogach powiatu z miernikami prędkości oraz wideorejestratorami. Nie chodziło tylko o liczenie punktów karnych - funkcjonariusze sprawdzali każde zachowanie niezgodne z prawem.

Wyniki mówią same za siebie. 86% skontrolowanych kierowców przekroczyło dozwoloną prędkość. To nie pojedyncze wykroczenia przy przekroczeniu o 10 km/h. W tak masowej skali pokazuje to skalę problemu na drogach regionu kujawsko-pomorskiego.

Policja podkreśla, że nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych w Polsce. Zgodnie z art. 92 § 1 Kodeksu wykroczeń, przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 30 km/h w obszarze zabudowanym grozi mandatem do 500 zł i 6 punktami karnymi. Przy większych przekroczeniach sprawca może usłyszeć zarzuty z art. 178a Kodeksu karnego - niebezpieczna jazda, która zagrożona jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Włocławscy funkcjonariusze nie zdradzili, które drogi były najbardziej „dochodowe" dla kontroli. To celowe działanie - rotacja lokalizacji ma utrudnić kierowcom unikanie policyjnych radarów.

To już kolejna edycja akcji w regionie. Poprzednie pokazały podobne wyniki - kierowcy wciąż traktują ograniczenia prędkości jako sugestię, a nie przepis. Włocławek nie jest tu wyjątkiem, ale lokalna jednostka policji systematycznie udowadnia, że nie zamierza tego akceptować.

Skala zjawiska jest porażająca - gdyby każdy z 204 ukaranych kierowców dostał minimalny mandat 50 zł, łączna kwota wyniosłaby ponad 10 tysięcy złotych. Ale przy takich przekroczeniach minimalne kary to rzadkość. W praktyce w weekendowe popołudnie włocławscy piraci drogowi mogli zasilić budżet państwa kwotą znacznie wyższą.

na podstawie: KMP we Włocławku.