[KOSZYKÓWKA] Orlen Basket Liga – PGE Start Lublin 97–91 Anwil Włocławek we Lublinie

2 min czytania
[KOSZYKÓWKA] Orlen Basket Liga – PGE Start Lublin 97–91 Anwil Włocławek we Lublinie

PGE Start Lublin pokonał Anwila Włocławek 97:91 – sensacyjny wynik, który przesunął tabelę: gospodarze są teraz 13. z 30 punktami, my pozostajemy na 8. miejscu z 33 punktami.

Mecz zaczął się wyrównanie i ospale – pierwsza kwarta zakończyła się remisem 24:24. Potem jednak przyszło 10 minut, które zadecydowały o przebiegu spotkania: Start rozbił defensywę Anwilu w drugiej kwarcie i wyszedł na przerwę z bezpiecznym, 15-punktowym prowadzeniem 51:36. Efektowny wsad Jordana Wrighta tuż po zmianie stron dodał gospodarzom pewności i już wtedy było jasne, że Anwil będzie musiał wyciągnąć z kapelusza coś ekstra, by wrócić do gry.

W trzeciej kwarcie goście zaczęli mozolnie gonić wynik – Anwil wygrał tę odsłonę 33:26 i w 36. minucie Trevon Allen dał naszej drużynie nawet prowadzenie, pokazując niezłą serię punktową. Jednak to był moment, nie przełom. Start potrafił zachować zimną krew, choć nie brakowało teatralnych zrywów po obu stronach parkietu. Kluczowe okazały się błędy Anwilu – chaotyczne rzuty i proste straty (17 strat przy 9 stratach Startu) oraz niewykorzystane opcje pod koszem, które zabrały im tempo odbudowy meczu. Gospodarze byli skuteczniejsi – skuteczność rzutów 69% do 60% i minimalna przewaga w zbiórkach 27–25 dały im przewagę w kluczowych momentach.

Druga kwarta – krótka dominacja Startu, która odmieniła obraz meczu

To właśnie w Q2 Lublinianie narzucili swoje reguły: szybkie rozegrania, agresja w obronie i dobra końcówka akcji. Anwil tracił piłkę, łapał się na pojedynczych, wymuszonych rzutach i nie potrafił wykorzystać centrów, które mogły rozruszać ofensywę. Gospodarze odjechali na 15 punktów i taką zaliczkę musieliśmy gonić przez resztę spotkania.

Końcówka – akcja O’Reilly–Ford i zamknięcie Wrighta

Po powrocie goście jeszcze raz zagrozili, ale decydująca sekwencja należała do Startu. Po sprytnej akcji Liama O’Reilly wynik rozstrzygnął Quincy Ford, trafiając trójkę, która odbiła Anwilowi pewność siebie. W końcówce Jordan Wright przeprowadził akcję, w której minął Michała Michalaka i skutecznym finiszem zamknął mecz. Mimo tego, że Anwil zaliczył więcej asyst (19 do 18), to przewaga w czystości gry i lepsza skuteczność pozwoliły Lublinianom utrzymać prowadzenie do końca.

Dla PGE Startu to wynik o ogromnym znaczeniu – przybliża ich do utrzymania w lidze. Dla nas, choć porażka boli, nie wszystko jest stracone; Anwil pozostaje ósmy z 33 punktami, ale ten mecz pokazuje, że trzeba poprawić dyscyplinę w ataku i unikać prostych strat przed decydującymi spotkaniami rundy zasadniczej. Jako goście we Lublinie wracamy do domu z nauczką i jasnym planem na kolejne mecze.

PGE Start LublinStatystykaAnwil Włocławek
97Punkty91
O'Reilly Liam (26)Najlepiej punktującyFridriksson Elvar (23)
27Zbiórki25
J. Wright (6)Top zbiórkiM. Kolodziej (4)
18Asysty19
O'Reilly Liam (6)Top asystyFridriksson Elvar (7)
9Straty17
353PT %47
O'Reilly Liam (4)Top 3PTFridriksson Elvar (5)
30Punkty w tabeli33
WLWLLFormaLLLWW

Autor: redakcja sportowa mojwloclawek.pl